Przedszkolak a telewizja

Specjaliści twierdzą, że dzieci dwuletnie i starsze powinny oglądać telewizję maksymalnie przez dwie godziny dziennie, a młodsi malcy w ogóle nie powinni oddawać się tej czynności. Ponadto, radzi się, aby nie umieszczać odbiorników telewizyjnych w dziecięcych pokoikach i zachęcać malców do bardziej interaktywnych zabaw, np. rozmawiania, śpiewania, czytania itp. Pomimo tego, badania pokazują, że duży odsetek dzieci zaczyna oglądać telewizję zbyt wcześnie i robi to zdecydowanie zbyt często. Te nawyki pozostają z dzieckiem na dalszym etapie rozwoju.
Jedno z badań wykazało, że dzieci, które w wieku dwóch lat oglądały telewizję w większych dawkach niż dwie godziny dziennie, przekraczały zalecane limity także w wieku sześciu lat. Co więcej, w badaniach nie bierze się pod uwagę czasu spędzanego przed telewizorem na oglądaniu filmów i graniu w gry wideo. Ogólna liczba godzin spędzanych na kontakcie z mediami wizualnymi często przekracza połowę dnia!
Aktywna nauka jest lepsza od biernej. Dzieci przed szóstym rokiem życia najskuteczniej przyswajają wiedzę poprzez bezpośrednie badanie otoczenia, a nie za pośrednictwem telewizji. Aby rozwinąć słownictwo malca i znajomość struktur gramatycznych, najlepiej czytać mu książeczki, a nie sadzać przed telewizorem. Rozmowa z rodzicami i innymi osobami dorosłymi o wiele skuteczniej wspomoże rozwój zdolności językowych niż wpatrywanie się w szklany ekran.
Główny problem z telewizją polega na tym, że bardzo rzadko usłyszana tam mowa jest kierowana bezpośrednio do widza. Niektóre programy edukacyjne zwracają się wprost do oglądającego dziecka, stosując specjalny „dziecinny" sposób mówienia, np. Ulica Sezamkowa, ale nie komentują tego, czym samo dziecko jest w danym momencie zainteresowane. Przykładowo, jeśli malec ogląda program, w którym bohater przechodzi na drugi brzeg rzeki, może wcale nie zainteresować się obserwowaną czynnością, choć bohater cały czas o niej opowiada, ale na przykład tym, czemu mostek jest uszkodzony, co w tym czasie robi inny bohater itp.
Kiedy małe dzieci oglądają programy, w których postaci nie mówią „dziecinnym" tonem głosu, nie angażują się w ich treść. Siedzą wydarzenia w oparciu o wskazówki wizualne i uczą się bardziej polegać na nich niż na informacjach przekazywanych za pomocą mowy.
Specjaliści zbadali zależność między oglądaniem telewizji i rozwojem zdolności gramatycznych. Wyniki nie są jednoznaczne. Niektóre badania wykazały, że im więcej telewizji dziecko ogląda, tym gorzej posługuje się językiem. Inne sugerują, że oglądanie programów edukacyjnych zwiększa zakres spontanicznego używania zdań i wykrzyknień. Jednak ogólnie nie ma dowodów na to, aby oglądanie telewizji wspomagało rozwój wspomnianych zdolności gramatycznych.
Inne badania skupiły się na wpływie oglądania telewizji na rozwój słownictwa. Jedno z badań wykazało, że dzieci oglądające dobrze przygotowane programy edukacyjne szybciej zwiększają zakres słownictwa niż pozostali malcy. Wyniki innych badań sugerują, że dzięki telewizji dzieci mogą się uczyć nowych słów i ich znaczenia, zwłaszcza, jeśli po programie następuje dyskusja. To odkrycie może być ważne na dwóch poziomach rozwoju: (1) kiedy dzieci uczą się wielu nowych słów po raz pierwszy (ok. 12-36 mie¬siąca życia) oraz (2) kiedy dzieci uczą się manipulować znaczeniem już poznanych słów, zawężając je lub rozszerzając (ok. 3-5 roku życia).
Wiele małych dzieci bardzo aktywnie reaguje na oglądane programy. Zwykle dzieje się tak, gdy razem z malcem telewizję ogląda osoba dorosła. Gdy ktoś towarzyszy dziecku, może ono zwracać uwagę drugiej osoby na różne obiekty ukazujące się na ekranie. Niektóre dzieci zadają opiekunom pytania lub proszą ich o powtarzanie kwestii usłyszanych w telewizorze. Dzieci w wieku przedszkolnym potrafią się śmiać w odpowiednich momentach i powtarzać fragmenty dialogów. Takie aktywne oglądanie telewizji może wspomagać naukę języka, gdyż tworzy warunki wspólnego skupia¬nia się konkretnych elementach.
Raczej unikaj pokazywania dziecku filmów i programów, w których pojawia się niepoprawna polszczyzna. Z jednej strony, nie musi to mieć negatywnych efektów, gdyż dziecko naśladuje głównie twój sposób mówienia, ale z drugiej strony, przy takiej liczbie różnych propozycji, lepiej wybrać program, który da dziecku przykład właściwego sposobu komunikacji. Choć błędy językowe mogą być jedną z charakterystycznych cech danej postaci, mały przedszkolak nie jest wystarczająco dojrzały, aby to zrozumieć. Pięcioletnie dziecko jest już w stanie lepiej pojąć, czemu dana postać mówi w sposób nieprawidłowy.

Dzieci zwracają uwagę na wszystko, co rodzice umieszczą w ich otoczeniu. Aby dawać malcowi dobry przykład, kontroluj to, na czym skupiasz jego uwagę podczas wspólnego oglądania telewizji. Przykładowo, jeśli wskazujesz dziecku postać, która jest bardzo grzeczna, ale mówi o sobie w trzeciej osobie, malec zapewne zignoruje nienaganne maniery postaci i zamiast tego sam zacznie używać trzeciej osoby podczas opowiadania o tym, co robi. Zaimki często sprawiają dzieciom dużo kłopotów, więc zapoznawanie malców z nieprawidłowymi formami utrudnia naukę. Zadbaj o dawanie dziecku dobrego przykładu.
Małe dzieci nie zawsze rozumieją to, co widzą na ekranie, i może to u nich wywołać lęk. Z wiekiem strach powodowany wydarzenia¬mi z bajek i filmów się zmniejsza, ale wzmacniają się emocjonalne reakcje np. na wieczorne wiadomości. Badania wykazują, że rodzice nie doceniają wagi wystawiania dzieci na "przerażające" programy. Dzieci często boją się programów, których ich rodzice nie uznaliby za straszne. Kontroluj, co ogląda twoje dziecko, i zdawaj sobie sprawę z potencjalnych efektów tych programów. Rozmawiaj z malcem o tym, co obejrzał, i dodawaj mu otuchy, jeśli wydaje się wystraszony.
Choć telewizja może wspomagać rozwój językowy dziecka, nie ma żadnych dowodów na to, że jest równie skuteczna w tej materii co rozmowa z osobą dorosłą bądź czytanie.

 

Opr. dr Monika Kozera-Wierzchoś